Nadryw to rosyjski stan, w którym emocja przerasta samą siebie. Nie zwykły płacz, a płacz na granicy. Nie zwykła złość, a złość, która łamie.
Słowo literackie, u Dostojewskiego i w rosyjskiej tradycji to niemal gatunek: rozmowa nadryvna, scena nadryvna. Dziś używane rzadziej, ale opisuje rozpoznawalne: moment, gdy w środku przerywa się to, co długo się gromadziło.
Może być ciężko, ale czasem konieczne. Nie każde uczucie wychodzi miękko.