Chandra to szary pochmurny dzień w środku, ciągnący się tygodniami. Nie depresja (chandra jest miększa, niekliniczna), nie smutek (smutek jest o czymś konkretnym), nie lenistwo. Raczej brak sił, by się czemukolwiek cieszyć.
Chandra często nie ma powodu. Można obudzić się w niej, spędzić w niej dzień, zasnąć. Czasem odchodzi sama. Czasem nie.
Jeśli chandra trzyma się dłużej niż dwa tygodnie, warto porozmawiać ze specjalistą. To nie znaczy, że jest w niej coś strasznego. Po prostu czasem trzeba innych rąk.