Swojsko to poczucie, że dookoła jest coś «swojego». Nie rodzonego po krwi, nie znajomego, a swojego na jakimś subtelniejszym poziomie.
Czuję się tu swojsko, to «tu jest jakoś po swojemu». Kuchnia jest swojska, to o jedzeniu, które przypomina dom, niekoniecznie konkretny.
W emigracji to słowo pomaga nazywać momenty, gdy kawałek nowego kraju nagle staje się «swój»: piekarnia, trasa, fraza w obcym języku. Małe punkty zakorzenienia.