Tuga to białoruskie słowo, bliskie rosyjskiej tosce i polskiej tęsknocie, ale ze swoim odcieniem. To stan, w którym jest i smutek, i miłość do tego, za czym się tęskni.
Białoruska tuga ma często posmak ziemi, domu, języka, który się gubi. Po 2020 roku to słowo zabrzmiało na nowo: tuga za krajem, do którego nie da się już wrócić.
Słowo rzadko używane w mowie codziennej, ale w literaturze i piosenkach jest jednym z najsilniejszych.